top of page

Mazurskie Fortyfikacje – rajd pieszy (zimowa edycja) - podsumowanie i fotorelacja

  • 3 lut
  • 2 minut(y) czytania

W dniach 30–31 stycznia oraz 1 lutego 2026 r. odbyła się zimowa edycja rajdu pieszego „Mazurskie Fortyfikacje”. Przez trzy dni uczestnicy wspólnie odkrywali historię mazurskich umocnień, przemierzając pieszo i autokarem kolejne miejsca związane z dawnymi fortyfikacjami regionu.


W jednym z bunkrów
W jednym z bunkrów

Nocne zwiedzanie Twierdzy Boyen

Rajd rozpoczął się w piątkowy wieczór od nocnego zwiedzania Twierdzy Boyen. Mimo mroźnej pogody kilkoro śmiałków wzięło udział w spacerze po twierdzy, który odbywał się przy świetle pochodni. Ceglane wnętrza, zimowa cisza i wyjątkowa atmosfera sprawiły, że był to bardzo klimatyczny początek całego wydarzenia. Wieczór zakończył się wspólnym ogniskiem i integracją uczestników.


Brama wjazdowa Twierdzy Boyen
Brama wjazdowa Twierdzy Boyen

Dawne pozycje graniczne i Pisz

Drugi dzień rajdu poświęcony był dawnym umocnieniom granicznym. Uczestnicy odwiedzili m.in. pozycję graniczną w okolicach Jeży oraz pozycję Kozioł, gdzie zachowały się schrony bierne, zapory przeciwpancerne i pozostałości innych obiektów fortyfikacyjnych. Piesze przejścia pozwoliły spokojnie przyjrzeć się detalom i poznać historię tych miejsc.

Kolejnym punktem dnia był Pisz i obiekty na Piskiej Pozycji Ryglowej, w tym schron bojowy typu Regelbau 502. Intensywny dzień zakończył się powrotem do Wilkas oraz wspólną kolacją i podsumowaniem dnia.


Zamarznięta rzeka Pisa
Zamarznięta rzeka Pisa

Giżycki Rejon Umocniony i zakończenie rajdu

Ostatni dzień rajdu upłynął pod znakiem obiektów Giżyckiego Rejonu Umocnionego. Uczestnicy odwiedzili m.in. okolice Wejdyk, gdzie zachowała się kopuła pancerna, oraz Krzyżany, gdzie znajdują się ruiny kolejnych schronów. Był to spokojniejszy, ale bardzo symboliczny finał całej wędrówki.

Rajd zakończył się wspólnym, ciepłym posiłkiem oraz oficjalnym podsumowaniem wydarzenia.


Hotel Tajty
Hotel Tajty

Dziękujemy!

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział, wytrwałość i świetną atmosferę, a także osobom zaangażowanym w organizację rajdu. Zimowa edycja pokazała, że „Mazurskie Fortyfikacje” w wersji pieszej mają swój niepowtarzalny klimat i są doskonałą okazją do poznawania historii regionu w spokojniejszym tempie.


Do zobaczenia na kolejnych edycjach Mazurskich Fortyfikacji!



 
 
 

1 komentarz


Emily Thompson
Emily Thompson
24 lut

Fajnie, że wrzuciliście info o tej zimowej edycji rajdu po mazurskich fortyfikacjach. Szczerze mówiąc, mróz i zwiedzanie bunkrów to mega klimat, ale trochę się cykam, czy dam radę kondycyjnie, bo ostatnio dbam o siebie aż za bardzo, heh.

Właśnie a propos dbania o „elewację”, mam mały dylemat. Moje ziomki z ekipy terapia botulinowa namawiają mnie na wspólny wypad, ale zastanawiam się, czy po zabiegu na lwią zmarszczkę bieganie po mrozie i fortach to mądry pomysł? Ktoś z Was łączył takie „serwisowanie twarzy” z aktywnością w terenie? Czy lepiej odpuścić i poczekać do wiosny? Niby piszą, że spoko, ale zawsze mam stresa, że coś się przesunie pod skórą od wysiłku. Dajcie znać, czy ktoś był w podobnej sytuacji.

Chciałbym Was prosić o…

Polub
bottom of page